Inaczej niż w Polsce: jak działa sykepenger w Norwegii

W Norwegii zwolnienie lekarskie (sykemelding) funkcjonuje zupełnie inaczej niż w Polsce, co często zaskakuje pracowników przyzwyczajonych do systemu L4. Choroba nie oznacza tu automatycznego całkowitego zwolnienia z pracy – norweskie przepisy kładą duży nacisk na aktywność zawodową, współpracę z pracodawcą oraz regularny kontakt nawet w czasie nieobecności. W praktyce oznacza to, że pracownik powinien informować pracodawcę o swojej zdolności do pracy, przewidywanym czasie nieobecności oraz potrzebnym wsparciu, nie ujawniając przy tym szczegółowych danych medycznych.

Obowiązki wynikające z prawa norweskiego obejmują medvirkningsplikt, czyli współpracę przy powrocie do pracy, oraz aktivitetsplikt, czyli aktywność dostosowaną do możliwości zdrowotnych pracownika. Od 1 czerwca 2021 roku przepisy jasno wskazują, że pracownik powinien pozostawać aktywny zawodowo w zakresie swoich możliwości, a pracodawca ma obowiązek dostosować stanowisko, zmienić zakres obowiązków lub umożliwić pracę w innej formie. W przypadku gdy dostosowanie nie jest możliwe, warto zachować ślad w dokumentacji – e-maile, SMS-y lub wiadomości w systemie NAV. Brak aktywności bez uzasadnionych powodów może skutkować wstrzymaniem wypłaty zasiłku chorobowego (sykepenger).

System norweski przewiduje także sytuacje, gdy pracownik jest zatrudniony u kilku pracodawców. W takim przypadku NAV ocenia obowiązek aktywności osobno dla każdego miejsca pracy, co oznacza, że można pobierać sykepenger w jednym miejscu, a jednocześnie pracować w innym, jeśli stan zdrowia na to pozwala. To znacząca różnica w porównaniu z Polską, gdzie zwolnienie obejmuje wszystkie umowy jednocześnie. NAV może zawiesić wypłatę zasiłku, jeśli pracownik odmawia współpracy przy ocenie zdolności do pracy, nie podejmuje działań w kierunku powrotu do pracy lub bez uzasadnienia odrzuca dostosowaną ofertę.

Rząd Norwegii, pod kierownictwem Støre, zapowiada propozycje zmian, które mają zwiększyć aktywność pracowników i wzmocnić nadzór państwa od pierwszych dni nieobecności. Wśród planowanych zmian znajduje się obowiązek wcześniejszego przekazywania pracodawcy informacji o przewidywanym czasie trwania choroby, zdolności funkcjonowania (funksjonsevne) oraz potrzebnym wsparciu. Propozycje przewidują również możliwość tymczasowego wykonywania innych obowiązków niż określone w umowie, jeśli stan zdrowia pozwala, a nowy obowiązek miałby być zapisany w folketrygdloven, co omija klasyczne ramy prawa pracy.

Ponadto planowane jest wzmocnienie współpracy pracownik–pracodawca–NAV poprzez wcześniejsze przesyłanie oppfølgingsplan już po 4 tygodniach nieobecności, co pozwoli na wcześniejszą ocenę spełniania obowiązku aktywności (aktivitetskravet). Statystyki pokazują, że w 2024 roku w aż 73% przypadków pracownicy byli zwalniani z obowiązku aktywności, a rząd chce, aby aktywność była dostosowana do realnych możliwości – nawet godzina pracy dziennie może być wymagana. Brak współpracy miałby skutkować zawieszeniem sykepenger, które zostanie wznowione po podjęciu aktywności.

Dla pracowników oznacza to większe obowiązki informacyjne, konieczność gotowości do tymczasowej pracy innej niż standardowa oraz realną aktywność zawodową. Dla pracodawców wiąże się to z obowiązkiem rozważenia również trwałych dostosowań stanowiska pracy i wcześniejszym przekazywaniem oppfølgingsplan do NAV. Norweski system zwolnień lekarskich już dziś znacząco różni się od polskiego, a proponowane reformy pokazują kierunek: więcej aktywności, większa współpraca i silniejsza kontrola. Na razie jednak obowiązują dotychczasowe zasady, a propozycje pozostają w fazie planów.

Twoje polskie autoryzowane biuro rachunkowe w Norwegii +47 939 82 173